Jak mi mijają wakacje? Raz lepiej, raz gorzej, ciężko powiedzieć. Lipiec był naprawdę pracowity, ale plusem było to, że nie miałam czasu na nudę. Teraz jest troszkę inaczej. Zrezygnowałam z pracy na basenie, bo nie chcę pracować z szujami. Przez tydzień byłam u Lidki na Goczałkowicach. Było... Trochę wiało nudą, najgorzej było wieczorami, bo bardzo brakowało mi Kamili. Tam jest tak pięknie i do tej pory żałuję, że nie było jej tam ze mną. Chcecie parę fotek? No problem! :)
Ostatni dzień w pracy :(
Przed wyjazdem na Goczki.
A jeszcze kiedyś dodam jakieś pierdoły z wakacji :) Na dziś chyba tyle, dobranoc :) x

słodki króliczek! :D
OdpowiedzUsuń