niedziela, 11 sierpnia 2013

holidays 1/2

Wakacje... Tak, lubię je, ale też nienawidzę. Zawsze na początku sierpnia włącza mi się "miś tęskniś" za znajomymi ze szkoły. Czy ja jestem dziwna? Na twitterze non stop czytam "nienawidzę mojej klasy", "nie chce wracać do tego syfu", "znowu będę oglądać ich mordy". Powiem tylko tyle, wow! To dla mnie dziwne, ja naprawdę lubię ludzi ze swojej klasy i szkoły, może nie wszystkich, ale nigdy nie myślałam o nich w ten sposób. Naprawdę, chciałabym już móc z nimi pogadać, pośmiać się. Ciup, mało ważne.

Jak mi mijają wakacje? Raz lepiej, raz gorzej, ciężko powiedzieć. Lipiec był naprawdę pracowity, ale plusem było to, że nie miałam czasu na nudę. Teraz jest troszkę inaczej. Zrezygnowałam z pracy na basenie, bo nie chcę pracować z szujami. Przez tydzień byłam u Lidki na Goczałkowicach. Było... Trochę wiało nudą, najgorzej było wieczorami, bo bardzo brakowało mi Kamili. Tam jest tak pięknie i do tej pory żałuję, że nie było jej tam ze mną. Chcecie parę fotek? No problem! :)

Ostatni dzień w pracy :(




Przed wyjazdem na Goczki.




Przepraszam za jakość zdjęć zrobionych dwukrotnie zalanym telefonem komórkowym.


A jeszcze kiedyś dodam jakieś pierdoły z wakacji :) Na dziś chyba tyle, dobranoc :) x


1 komentarz: