Potem szybko do McD na jakieś frytki i na zbiórkę, a tam wiecie, bilety, liczenie i inne pierdoły.
Spektakl był naprawdę dobry! Byłam w szoku, że tak dużo rozumiałam. Aktorzy z genialnym brytyjskim akcentem, który kocham. :) Wyjazd udany.
Fabryka czekolady.
Gorąca czekolada z bitą śmietaną.
Fabryka czekolady.
Fabryka czekolady.
Rynek. Aga, ja i Antoś :)
Rynek.
Spotkanie z aktorami po spektaklu.
Teraz siedzę w domu w domu i próbuję się uczyć, ale o wiele ciekawsze jest pisanie na blogu, asku, twitterze, facebooku i ewentualnie photoblogu. Wszystko byle nie nauka! Tylko, że ja naprawdę lubię się uczyć. Czemu tego nie robię? Z czystego lenistwa, bo łatwiej jest usprawiedliwiać się "nie rozumiem tego". Tylko jak mam zrozumieć skoro się tego nie nauczyłam?







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz